TO ŚMIESZNE
ZATRZYMAJ SIĘ, POMYŚL:
To śmieszne, jak prostym jest dla ludzi wyrzucić Boga, a potem dziwić się, dlaczego świat zmierza do piekła.
To śmieszne, jak bardzo wierzymy w to, co napisane jest w gazetach, a poddajemy w wątpliwość to, co mówi Biblia.
To śmieszne, jak bardzo każdy chce iść do nieba, pod warunkiem, że nie będzie musiał wierzyć, myśleć, mówić, ani też czynić czegokolwiek, o czym mówi Biblia.
To śmieszne, jak ktoś może powiedzieć 'Wierzę w Boga' i nadal iść za szatanem, który, tak a'propos również 'wierzy' w Boga. To śmieszne, jak łatwo osądzamy, ale nie chcemy być osądzeni.
To śmieszne, jak możesz wysyłać tysiące 'dowcipów' przez e-mail, które rozprzestrzeniają się jak nieokiełzany ogień, ale kiedy zaczynasz przesłania dotyczące Pana, ludzie dwa razy zastanawiają się czy podzielić się nimi.
To śmieszne, jak wiadomości sprośne, bezwstydne, pikantne i wulgarne swobodnie przenoszą się w cyber-przestrzeni lecz publiczna dyskusja o Bogu w szkole i w miejscu pracy jest tłumiona.
To śmieszne, jak ktoś może być zapalony dla Chrystusa w
niedziele, a przez resztę tygodnia jest niewidzialnym chrześcijaninem.
ŚMIEJESZ SIĘ?
To śmieszne, że kiedy przeczytasz tą notkę i nadal będziesz milczał o Bogu wobec znajomych i przyjaciół , ponieważ nie jesteś pewny, w co wierzą lub co pomyślą o tobie kiedy im to powiesz.
To śmieszne, jak bardzo mogę być przejęty tym co inni ludzie pomyślą o mnie, zamiast tym, co Bóg pomyśli o mnie.
filoz-pitrek 2005-12-04 13:12:52
skomentuj (24)
Tajemnica Eucharysti w moim życiu
"Możesz, ale nie musisz. Możesz stanąć za drzwiami, na parafialnym placu, przy parafialnej gablocie. Możesz zająć miejsce gdzieś pod chórem, w najciemniejszym kącie kościoła albo na schodach. Możesz zaprzepaścić najpiękniejszą, najważniejszą godzinę kolejnego tygodnia, najważniejszą godzinę życia.
Jednak możesz usłyszeć te cudowne, zachwycające zaproszenie: "BIERZCIE I JEDZCIE..."
Chrystus zdawał sobie sprawę, że ludzki głód ma wiele pięter. Na najwyższym piętrze człowiek zawsze odnajduje w sobie głód duszy, którego nie da się zaspokoić zwyczajnym chlebem. Dlatego Chrystus ustanowił EUCHARYSTIĘ"
WB
filoz-pitrek 2005-10-15 21:09:03
skomentuj (5)
Światowe Dni Młodzieży w Kolonii
Święto młodych, pod przewodnictwem dwóch papieży- Benedykta XVI i Jana Pawła II. "Przybyliśmy oddać mu pokłon", Światowe Dni Młodych stały się wielką manifestacją wiary młodych ludzi, którzy podobnie jak Trzej Królowie przybyli oddać cześć Jezusowi i powiedzieć Chrystuswoi: TAK. Spotkanie w Kolonii stało się dla mnie i dla wielu młodych wielkim doświadczeniem, że w gruncie rzeczy wcale nie jesteśmy sami, ale tworzymy wielką ogólnoświatową wspólnotę wierzących. Niektórym wydawało się, że wyrzucania Boga nie da się powstrzymać. Tymczasem w ostatnich latach coraz większa liczba mieszkańców Niemiec stawia sobie pytanie, czy przyszłość koniecznie musi przynieść cywilizację bez Boga i wiary. To spotknie dało nam wielką siłę, aby iść w świat z Bogiem.

Uderzyła mnie ta wielka spontaniczność młodzieży. Nikogo nie dziwiło jak siadaliśmy w parku czy na ulicy, śpiewaliśmy i odmawialiśmy różaniec. Nikogo nie dziwiło jak całe metro, cały pociąg, cała ulica skandowały: Giovani Paulo albo Benedikto. Tej atmosfery radości i modlitwy nigdzie nie można spotkać. I to spotkanie z Papieża, którego oczekiwaliśmy, jego słów, które wskazały nam drogę, jak kroczyć w dzisiejszym świecie. Miałem tę okazję, że podczas Mszy św. na Marienfeld, kończącej ŚDM, służyłem jako ministrant i siedziałem naprzeciwko ołtarza papieskiego ok. 30m, widziałem wyraz twarrzy i ten niezwykły uśmiech Benedykta. Dało mi to wiele siły do życia i byci chrześcijaninem w tym niełatwym świecie. Napewno zmieniło się moje życie pod wpływem wydarzeń podczas Światowych Dni Młodzieży, o których mógłbym napisać książkę. Dziękuje Bogu, że mogłem tam być, przeżyć to wszystko, być tak wsapniale goszczony w rodzinach niemieckich w Lohr-Sachenbach i w Velbert, za wszystko czego tam doświadczyłem.

Już dzisiaj zapraszamy się wzajemnie na kolejne spotkanie młodych w Sydney w 2008 roku.
Na koniec kilka słów Papieża skierowanych do młodzieży podczas homilii:
"Drodzy przyjaciele! Czasami, na początku, może wydać się niewygodne zaplanowanie w niedzielę także Mszy świętej. Ale jeśli się postaracie, przekonacie się, że to właśnie stanowi właściwe centrum wolnego czasu. Nie dajcie się odwieść od udziału w niedzielnej Eucharystii i pomóżcie również innym w jej odkryciu. Oczywiście do tego, aby przyniosła ona radość, której potrzebujemy, musimy nauczyć się coraz bardziej ją rozumieć w jej głębi, musimy nauczyć się ją miłować.(...)
Na szerokich połaciach świata występuje dzisiaj dziwne zapominanie o Bogu. Wydaje się, że wszystko toczy się jednakowo także bez Niego. Jednocześnie jednak występuje też poczucie frustracji, niezadowolenia z wszystkiego i z wszystkich. Chce się wołać: nie można żyć w ten sposób! Naprawdę nie. W ten sposób obok zapomnienia o Bogu istnieje niejako rozkwit religijny.Jednakże religia poszukiwana metodą "zrób to sam" ostatecznie nam nie pomaga. Jest wygodna, ale w chwili kryzysu pozostawia nas samym sobie. Pomóżcie ludziom odkrywać prawdziwą gwiazdę, która wskazuje drogę: Jezusa Chrystusa! My sami starajmy się poznawać Go coraz lepiej, aby móc w przekonujący sposób prowadzić do Niego także innych.(...)
Wiem, że jako młodzi ludzie dążycie do rzeczy wielkich, że pragniecie się angażować na rzecz lepszego świata. Pokażcie to ludziom, pokażcie to światu, który czeka na takie właśnie świadectwo uczniów Jezusa Chrystusa i który, przede wszystkim dzięki waszej miłości, będzie mógł odkryć gwiazdę, za którą jako wierzący idziemy.
Idźmy za Chrystusem i przeżywajmy nasze życie jako prawdziwi czciciele Boga! Amen."
BENEDYKT XVI, MSZA ŚWIĘTA 21 SIERPNIA 2005
filoz-pitrek 2005-08-27 16:40:52
skomentuj (7)
Wiele jest serc, które czekają na Boży chleb.....
Środki masowego przekazu: telewizja, radio, prasa, internet, nieustannie podają nam alarmujące i przerażające dane i informacje, że każdego dnia, każdej chwili we wszystkich zakątkach świata umieraw wielu ludzi z niedożywienia i głodu. Wiele organizacji kościelnych i humanitarnych bije na alarm, że miliony ludzi w najuboższych częściach świata jest głodna, spragniona chleba, żyjąca w warunkach niegodnych współczesnego człowieka.

Są państwa, miejsca na świecie gdzie nie ma kościołów. W wielu krajach kościoły i seminaria duchowne pozamieniano na restauracje, hotele, szpitale, dyskoteki czy night kluby. W wielu miejscach brakuje kapłanów, ojców zakonnych, misjonarzy, ludzie są więc pozbawieni duchowej opieki, nie ma tam Mszy Świętej ani sakramentu pokuty. I nikt nie bije na alarm. Telewizja milczy na ten temat. I nikogo to nie niepokoi. Świat bez Boga to świat bez sensu, to miejsce puste, pozbawione duszy. A świat bez duszy to świat bez miłości. Tam panuje głód Eucharystii, tam są ludzie biedni i pozbawieni chleba życia. W takim świecie brakuje szcześcia.
Jezus powiedział: "Ja jestem chlebem życia, kto mnie spożywa będzie żył na wieki".
Doceńmy to, że w Polsce są kościoły, wspaniali księża i nie brakuje nam chleba niebieskiego. Nie pozwólmy tego zmarnować. Chrystus czeka na mnie i na Ciebie...na matkę, na syna marnotrawnego, na robotnika i bizmesmena. Nie pozostawiajmy samego Chrystusa w zimnych murach kościoła, ale przyjdź ze swoimi gorącymi sercami.
To wielki dar Boga. Dlatego zasiądźmy każdego dnia, każdej niedzieli w kościele, przy Stole Pańskim i skorzystajmy z Bożego zaporoszenia: BIERZCIE I JEDZCIE!!!!!!! .
****************
Bardzo ciepło i serdecznie pozdrawiam znajomych i przyjaciół z oazowych wakacji w górach, a w szczególości Kasię, S. Bertę (S. Justynę), Suwałki i Panią Ksene.Jesteście wspaniali!!!!!! Tęsknie i pamiętam o was. Bóg zapłać za wszystko.
filoz-pitrek 2005-07-12 21:31:00
skomentuj (5)
ROK EUCHARYSTI
Najbliższy cykl notek chciałbym poświęcić Eucharysti, abyśmy mogli zagłębić się w to wielkie i niezwykłe bogactwo*
***
"Możesz, ale nie musisz. Możesz stanąć za drzwiami, na parafialnym placu, w parku, przy parafialnej gablocie. Możesz zająć miejsce gdzieś pod chórem, w najciemniejszym kącie kościoła lub na schodach. Możesz zamknąć oczy, uszy i usta. Możesz zaprzepaścić najpiękniejszą, najważniejszą godzinę kolejnego tygodnia, najważniejszą godzinę życia.
Ale możesz usłyszeć te cudowne zachwycające słowa, to cudowne, zachwycające zaproszenie: "BIERZCIE I JEDZCIE..."
Panie Boże...jakie to dziwne i wielkie.
Zastanawiam się i widzę, jakie to jest zaskakujące. Bóg ma niezwykłe pomysły. Najpierw opuścił niebo. Zamieszkał na ziemi, stał się człowiekiem. Jakby tego było mało ukrzyżowany, powrócił do nieba. A do tego stał się chlebem. Nie chciał być oglądany, podziwiany, ale spożywany. Wielcy ludzie, chcą sami siedzieć przy stole. Chrystus zaprasza Ciebie i Mnie do siebie-wszystkich bez wyjątku.
Służba przy ołtarzu przybliżyła mnie do tej eucharystycznej obecności Jezusa. On pozwala mi zanużyć się w swojej miłości, Jezus napełni mnie swoją miłością, i właśnie dzięki temu mogę żyć miłością. Mogę iść przez życie i nieść tą miłość do drugiego człowieka.
Chleb ze sklepu nie zaspokoi głodu, może ale tylko na chwilę. Jedynie Chleb Boga może nas nasycić do końca życia.
I dostrzegam coś wielkiego. Przyjaźń wyraża się w dążeniu do bliskości do bycia razem. Przyjaciele dzielą się ze sobą. Zasiadają przy jednym stole. Dlatego tak często chcą być razem. I Chrystus czyni to samo. On pragnie spotkania z nami. Skorzystaj z tego niezwykłego zaproszenia.......
filoz-pitrek 2005-04-23 13:45:06
skomentuj (17)
ŁÓDŹ JANA PAWŁA II DOPŁYNĘŁA DO BRZEGU
NIC SIĘ NIE SKOŃCZYŁO
Przyniosłeś wiarę
Przyniosłeś nadzieję
Przyniosłeś miłość
Odszedłeś
Pozostała wiara
Pozostała nadzieja
Pozostała miłość
Skończyło się Twoje życie
ale tak naprawdę
NIC SIĘ NIE SKOŃCZYŁO
ks. W. Buryła
UMIŁOWANY PRZYJACIELU MŁODYCH, JANIE PAWLE II!
Pragniemy Ci powiedzieć, że wierzymy, iż będziesz obecny swoim duchem na Spotkaniu Młodych w Kolonii. Do zobaczenia po drugim stronie brzegu. Łódź Twojego życia już dobiła. My wciąż jesteśmy w drodze. Dziękujemy za to, że pokazałeś nam jak być, a nie mieć. Dziękujemy za to, że byłeś bardziej świadkiem, a nie nauczycielem. Nauczyłeś nas sterować łodzią naszego życia WIELKI KAPITANIE LUDZKICH DUSZ!!!
filoz-pitrek 2005-04-07 17:14:41
skomentuj (12)
Jezus umiera na krzyżu
Jezus powiedział: "Ojcze...nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie". Golgota jest kontynuacją Ogrójca, jego dopełnieniem. I dla nas wola Boga musi być drogowskazem życia. Człowiek kroczy drogą, podąrzając za Bożymi znakami nie zgubi drogi, lecz z pewnością dotrze do celu. Nie będzie to łatwa droga, bo będzie kręta, wyboista, dziurawa, usiania niebespieczeństwami.
Trzeba umieć wybrać w życiu Boga
Trzeba umieć walczyć o Niego
Nawet za cenę krzyża.
Trzeba umieć nie tylko dźwigać krzyż.
Trzeba umieć przyjąc go do końca.
Tego uczy nas Chrystus.
Spójrz na swoją egzystencję.
Konieczność operacji, przeszczepu, amputacji. Ból. Cierpienie.
Niepewność. Zagrożenie. A więc przybicie do krzyża.
Komu zaufasz? Czy tylko lekarzowi, który ma jedynie wiedzę medyczną???
Powiedz: Bądź wola Twoja. Zawsze. I do końca.
Ludzie mówią: jakie życie, taka śmierć.
Bóg jest miłością. Pamiętaj o tym. Nie wiesz kiedy po Ciebie przyjdzie. Wtedy śmierć nie będzie końcem, ale początkiem. Za bramą śmierci nie będzie układów, znajomości, korupcji, władzy pieniądza, niesprawiedliwości, kłamstwa. Za bramą śmierci zaczyna się inny świat. Za tą bramą jest już tylko Bóg. On jest MIŁOŚĆIĄ I PRAWDĄ! Ta Miłość staje na Twojej drodze, abyś przestał się bać. Żebyś uwierzył na nowo. Nawet jak ludzie uczynią Ziemię cmentarzyskiem, Miłość wyjdzie z grobu.
"Bóg"
niechciany
niekochany
porzucony
odrzucony
zapomniany
samotny
ZAKOCHANY
ks. W. Buryła
***
W parafi św. Andrzeja Bobolii rozpoczęliśmy rekolekcje, które prowadzi ks. dr Marian BISKUP, rektor Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu.
Nauki dla młodzieży o godz. 19.30. Zapraszamy do uczestnictwa.
filoz-pitrek 2005-03-13 21:39:20
skomentuj (35)
Designed by
Daughter of The Storms
Picture from
digart.pl
Powered by
blog.pl